Monday, 28 May 2012

;)

To co najwazniejsze juz spakowane.
Buty z kokarda.
Kremy SPF 6, 8 i 50.
Zwiewne sukienki.
Aparat.
Sudoku.
No i miliony innych rzeczy tez ;)))

Zdam foto relacje kiedy wrocimy. A Wy takze odpoczywajcie i zbierajcie poklady wit.D ;)

Thursday, 17 May 2012

Czasem tak sie dzieje

Hmmm, powinnam chyba zaczac od duzego Przepraszam za taka cisze tutaj....Czasem czlowiek ma za malo godzin w dobie, czasem ma lenia, czasem wybiera spedzenie czasu z corka a innym razem oglada wszystkie serie Desperate Housewives od poczatku (zaczelismy ogladac z Davidem od 7 sezonu, i bardzo czesto nie wiedzieslimy kto z kim, dlaczego, kiedy i jak; wiec musielismy nadrobic) ;))

Niedlugo zapowiada sie kolejna cisza z mojej strony poniewaz pierwsze 15 dni czerwca spedzimy w Izraelu!!! I tym razem moja niecierpliwosc siega zenitu z powodu tesknoty za sloncem!! Od 5 tygodni pada, czasem grad, czasem burze polyskuja, zimno jak w listopadzie. Tak wiec jak tylko uslysze slowa pilota: Witamy w Tel Aviv, to przysiegam wolami mnie z plazy nie usuna!! 5 dnia nadzego pobytu idziemy na slub! Z kilku powodow nie chce mi sie tam isc, ale jest jeden powod, dla ktorego chetnie sie wybiore. Otoz bedzie to moja pierwsza wizyta w synagodze na uroczystosci, pierwszy zydowski slub, i okazja do bardzo zrelaksowanych zdjec slubnych z perspektywy tylko goscia ;)

A co u Sophie?......
Rosnie. Buzia sie jej nie zamyka. Czasem uslysze: Mama, I'm not talking to You, I'm talking to my Daddy! Czesto slysze: I love You, I miss You! Zaczela bardzo ladnie rysowac, to juz nie sa kreski, kropki, teraz jej rysunki przypominaja Cos. Bez zgadywania wiemy co tam jest.


Potrafi sie podpisac, chociaz czesto literki wygladaja jak odbicie lustrzane, w druga strone S odkrecone ;) Ale wie, potrafi, chce. To najwazniejsze. Jak jej cos nie wychodzi to sie denerwuje milion razy bardziej niz jej mama ;) Ja myslalam ze jestem nerwusem w niektorych sytuacjach, ale widac ze co pokolenie to mocniej, wiecej, glosniej ;)

Uwielbia zwierzeta, w tej kwesti nic sie nie zmienilo. Co wiecej, podrapana przez jednego kota biegnie ze lzami w oczach za drugim ;) Jedyne zwierzeta jakich sie panicznie boi to owady. Muchy, komary, mole (czy te naleza do owadow??), osy, baki.




A poniewaz pogoda ostatnio jest jaka jest (zeby tylko mozna bylo do kogos napisac letter of complaint, to Bog mi swiadkiem, caly stos bym napisala), czesciej siedzimy w domu i bawimy sie w modelke i fotografa ;) Jesli nie uchwyce czegos cudnego w ciagu pierwszych 5 minut, to koniec dobrych zdjec. Poniewaz Sophie cierpliwosc takze odziedziczyla po mamie, a raczej jej brak. Ale jak juz sie cos udaje, to jest sie czym chwalic (slowo uzyte z premedytacja, bo co innego moze zrobic dumna mama jak sie nie Chwalic swoim dzieckiem?)!




A po wspomnianych 5 minutach nastepuje to:




Wiec nie pozostaje mi nic innego jak fotografowac szczegoly, a stopy zawsze sie do tego nadaja ;)



Na szalenstwa tez zawsze znajdzie sie czas i miejsce







I jak powszechnie wiadomo, zdjecia sa dobre na wszystko, nawet na otarcie lez po upadku ;)


Postaram sie tu czesciej zagladac moi drodzy, ale nie obiecuje jak czesto ;) Teraz w planach pakowanie do Izraela, potem kilka spraw do zalatwienia, a od wrzesnia Sophie idzie do szkoly....Ale wiadomo, to temat na inny wpis, mama nie potrafi tak jednym zdaniem o tym ze dziecko idzie do szkoly...

Zyzce wszystkim duzo slonca, usmiechu i zdrowia. Odezwe sie zapewne po powrocie z Izraela. Albo moze wczesniej...

Do milego ;) 

Wednesday, 28 March 2012

25 stopni w cieniu w naszym ogrodzie. Pani Wiosna jest bardzo laskawa:-)

Saturday, 17 March 2012

O tym jak kobieta wychodzi obronna reka z pewnej sytuacji ;)

Jak powszechnie wiadomo, kobieta poradzi sobie w kazdej zyciowej sytuacji. No moze w kazdej... bo jesli chodzi o mnie to temat "ja-samochod" ogranicza sie w tej chwili tylko do bezpiecznej (czasem nawet babcinej) jazdy jak na nowego kierowce przystalo. Zmiana oleju? W teori tylko. Zmiana lampy? Takze w teori. Zmiana opony? TEORIA! No i wlasnie pech chcial ze akurat dzis jak wybralam sie sama z Sophie to JA zauwazylam padnieta opone! I to JA musialam sie udac na najblizsza stacje i kombinowac, czy to przebita opona czy po prostu mega brak powietrza? No ale mily pan, ktory akurat zaparkowal obok mnie pomogl mi rozwiazac zagadke. Jednym slowem: Puncture!!
Jak sie dorobilam puncture nie wiem, nic nie czulam w czasie jazdy,ale dobrze ze zauwazylam w czasie.
Mily pan pomogl zmienic opone (Sophie tez bardzo chciala pomoc,ale zajelam ja breadsticks w samochodzie), przebita nie weszla na miejsce zmiennej,wiec mega balagan z aucie jest, ale jak ja wyszlam z tej sytuacji obronna reka????? Otoz w ramach podziekowania dalam panu moja wizytowke, i takim sposobem z podziekowania zrobilam sobie reklame;)))) Pan tylko na koniec dodal: prosze nie jechac wiecej niz 80km/h (czyli 50m/h)! Spokojnie, narazie takie predkosci mi nie groza ;)

Jak wiadomo, wpis ze zdjeciem jest bardziej interesujacy, wiec oto jak moje dziecko cieszy sie na tylnim siedzeniu, widocznie podobaja sie jej wycieczki mama-Sophie ;)


ZA DWA DNI WIOSNA!!!!!!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...